Jak stworzyć własną markę na pasji - 9 kroków:
Zastanawiasz się, jak stworzyć własną markę na pasji – taką, która nie ogranicza Cię do jednego kierunku, tylko pozwala wykorzystać wiele Twoich talentów i zainteresowań?
Masz poczucie, że w Tobie buzują dziesiątki pomysłów, ale zamiast satysfakcji czujesz chaos i paraliż decyzyjny.
Na etacie czy w samozatrudnieniu wykonujesz zadania, które nie oddają Twojej skali i kreatywności, a Ty wiesz, że mógłbyś robić znacznie więcej.
Problemem nie jest to, że masz „za dużo pasji”.
Problemem jest brak osi, która je połączy i zamieni w konkretny, dochodowy format. A właśnie to jest fundamentem marki opartej na pasjach.
Rozpoznajesz to?
- Masz unikalne obserwacje i wiesz, że „dałbyś radę” w wielu kierunkach – to właśnie paraliżuje.
- Chcesz spokoju i samorealizacji, ale boisz się złej decyzji: „a jeśli wybiorę źle i zamknę sobie drogę?”.
- Intuicyjnie czujesz, że własny biznes da Ci wolność twórczą – tylko nie wiesz, jak go złożyć z tylu elementów.
Nie musisz wybierać jednej pasji i się jej trzymać aż do wypalenia!
W tym artykule pokażę Ci konkretny plan, jak stworzyć jedną własną markę wokół Twoich ukochanych tematów, estetyk czy czynności kreatywnych.
Markę, która pomoże Ci zarażać innych swoją pasją i zbudować wokół niej rentowny biznes – który przyciągnie inwestorów, sponsorów, fundatorów i finalnie – także oczywiście klientów.
AUTOR: Jakub J.J. Woźniak - mentor pasjonatów, twórca, autor książek
- 20 lat doświadczenia w marketingu
- 5 lat doświadczenia w event marketingu
- autor 3 bestsellerowych książek o języku i neuromarketingu
- twórca haseł reklamowych, które znalazły się w krajowej telewizji
- autor oficjalnego hasła Kalisza („Dopisz swoją historię”)
- pasjonat projektowania moodboardów i milionów innych tematów
1. Zrób listę swoich pasji - od dzieciństwa
Multipasjonaci myślą, że siebie znają. Ale dopiero, gdy zrobią spis wszystkich swoich pasji – od dzieciństwa, aż do teraz – ogarniają świadomie, jak wiele tego jest.
Okazało się, że sam mam co najmniej 13 różnych pasji – które udało mi się zgrupować z 2 główne gałęzie: kreatywną i tematyczną, z domieszką pasji społecznych. I przy okazji okazało się, że pasje mogą mieć aż 5 różnych typów:
1. Pasje kreatywne – czyli zajęcia, z których powstaje coś nowego: pisanie, rysowanie, projektowanie, komponowanie.
2. Pasje tematyczne – czyli miłość do konkretnych zagadnień, zgłębiania ich z samej ciekawości, np. kosmos, biologia, życie pozaziemskie, filozofia.
3. Pasje estetyczne – czyli miłość do określonych klimatów, np. noir, fantasy, goth, lofi, synthwave.
4. Pasje typu „flow” – czyli miłość z wykonywania konkretnych czynności (nawet jeśli nie prowadzą do powstania czegoś nowego): pływanie, śpiewanie, taniec.
5. Pasje społeczne – chęć pomagania ludziom czy zwierzętom – doradztwo, charytatywność, akcje społeczne etc.
No właśnie – gdy popatrzysz na swoje pasje z lotu ptaka, łatwiej Ci będzie nimi zarządzać – posegregować je i pogrupować. To pozwala bardzo uporządkować wewnętrzny chaos.
Często okazuje się, że multipasjonaci mają wiele różnych pasji i kreatywnych, i tematycznych itd. (choć bywa, że jeden typ przeważa).
2. Oddziel hobby od zawodowstwa
Weź kartkę i podziel ją na dwie kolumny. W jednej spisz te swoje pasje, na których chcesz zarabiać i w których mógłbyś się profesjonalizować.
W drugiej – spisz te, których nie chcesz komercjalizować i które mogą zostać Twoim hobby – aby po prostu dawać Ci radość z życia.
Pasje zawodowe są po to, by napełnić Twój portfel. Pasje osobiste – by napełnić Twoje serce.
3. Zrób fuzję swoich pasji zawodowych
Teraz popatrz na kolumnę z pasjami zawodowymi. I zastanów się, czy da się te pasje jakoś ze sobą kreatywnie połączyć.
Przykładowo:
Ania kocha kaligrafię, projektowanie graficzne, dekorowanie i pisanie wierszy. Może to połączyć – oferując usługę tworzenia specjalnych, ręcznie pisanych zaproszeń lub kartek okolicznościowych z jej wierszami jako treścią.
Tomek kocha programować, projektować grafikę i komponować muzykę. Może połączyć to, tworząc grę video lub jakąś ciekawą stronę www, na której mógłby zarabiać.
Może się okazać, że możesz wiele swoich zawodowych pasji połączyć w jedną lub dwie większe – które będą spójne i logiczne.
4. Określ swoją wizję i misję
To ważna rzecz – aż żałuję, że nie znałem tego wcześniej.
Pasja określa to, co Ty kochasz robić, tworzyć. Temat, który uwielbiasz. Tak?
A co z tego będą mieli inni ludzie? Tworzysz przecież markę nie dla siebie, ale dla innych – którzy także powinni mieć z niej jakąś korzyść.
Dlatego właśnie potrzebujesz swojej wizji i misji – by jasno określić:
- co chcesz zmienić w świecie?
- co chcesz dawać ludziom?
- w jaki sposób chcesz to robić?
- jak Twoja pasja może pomóc innym?
Innymi słowy – pasja skupia Cię na sobie.
Wizja i misja – na innych.
PRZYKŁAD: Janek kocha klimaty Wikingów. To jego pasja. A jego misją jest zaszczepianie w ludziach fascynacji Wikingami i ich postawy – twardej, stoickiej i nieustępliwej, pełnej samodyscypliny – jako recepty na dzisiejszy stresujący świat. Jego wizja to świat pełen ludzi bardziej zorganizowanych i zdyscyplinowanych – którzy skuteczniej osiągają swoje cele.
I to na bazie tej wizji i misji możesz dopiero zbudować swoją markę.
5. Określ domenę swojej marki i swoje tematy
Są pasje, o których można rozmawiać (pisać / czytać) godzinami. To tzw. pasje tematyczne – np. astronomia, II wojna światowa czy filozofia.
Są też takie pasje, które bardziej się robi, niż o nich mówi – skoki na spadochronach, szydełkowanie czy pomaganie chorym kotkom.
Bez względu na to, jaka jest Twoja pasja – musisz mieć jakąś ogólną domenę, w której Twoja marka będzie zajmować głos. I listę tematów, które będzie poruszać. Inaczej wszystko się rozjedzie – bo będziesz mówił / pisał o tym, co Ci się akurat nawinie 🙂
A to nie jest dobry pomysł na stworzenie spójnej marki.
Określając temat i domenę swojej marki – możesz wpaść w jedną z 3 kategorii.
- Tematy dające oczywistą korzyść odbiorcy (zdrowie, dobre relacje, bogacenie się) – takie tematy budzą mocne zainteresowanie z samej natury rzeczy. Jeśli jesteś w tej kategorii – super.
- Tematy po prostu ciekawe – np. życie pozaziemskie, zjawiska paranormalne, najdziwniejsze zbiegi okoliczności w historii, historie artystów-szaleńców, wyjątkowe postacie historyczne. Takie tematy nie dają jakiejś super korzyści – ale są fascynujące, ciekawe, atrakcyjne same w sobie. Wtedy troszkę trzeba będzie zadbać, by to wszystko oprawić. Ale jesteś na dobrej ścieżce.
- Tematy powszechnie postrzegane jako nudne – np. hafty, historia ziem jakichś, filozofia, geologia etc. Wtedy trzeba będzie dobrze przemyśleć, jak to ugryźć – żeby miało to potencjał zainteresowania szerszych mas ludzkich. Jasne – być może kochasz geologię i chcesz przyciągnąć geologów-pasjonatów. Tylko ilu ich jest? Czy da się z tego zrobić biznes? Ale może chcesz trafić do młodych osób, które kochają przyrodę – i zarazić ich swoją zajawką do geologii – to już coś.
6. Wybierz model biznesowy
Twoja pasja może zmienić się w 1000 różnych biznesów – ogranicza Cię tylko wyobraźnia. Opcji masz ogrom i będziesz może aż zdziwiony, że aż tyle.
Jednak jeden model nierówny drugiemu. Niektóre są tańsze w realizacji, inne – niesamowicie drogie. Jedne wymagają specjalistycznej wiedzy biznesowej. Inne – możesz wdrożyć w kilka dni, korzystając z informacji z Internetu.
Pozwól, że pokażę Ci kilka opcji – byś mógł dokonać świadomego wyboru.
A. Event
Event tematyczny dla pasjonatów, twórców, miłośników jakiegoś klimatu – wydaje się być idealną okazją do zebrania pierwszych (i kolejnych) doświadczeń.
Event wcale nie musi być od razu drogim festiwalem czy prestiżową konferencją. Możesz zorganizować spacer z przewodnikiem / opowieścią / klimatem. Lub piknik dla małej grupki pasjonatów. Ceremonię kakao 🙂 Pomysłową grę terenową lub degustację.
To nie musi być od razu hollywoodzkie wydarzenie 🙂
Ale też możesz pomyśleć, jak taki event – jeśli zatrybi – może wyglądać w przyszłości. Może festiwal / festyn / targi / przedstawienie?
Jak widzisz – w samym segmencie eventów masz naprawdę gigantyczne pole do popisu. Możesz ukuć własną formułę eventową, która będzie Twoim znakiem rozpoznawczym.
B. Atrakcja turystyczna / miejska
Pomyśl, czy Twoja pasja mogłaby stać się np. tematycznym muzeum. Poprzeczka wysoko postawiona – ale może zaczniesz od wirtualnego muzeum? A jeśli pomysł się przyjmie, może rzeczywiście znajdziesz inwestora na muzeum w realu?
A może mógłbyś stworzyć escape room na bazie swojej pasji? A może kawiarnię z czytelnią?
A może mobilna wystawa / muzeum na kółkach?
Jeśli chodzi o tworzenie miejsc – również masz ogromne pole do popisu.
C. Gastronomia
Wyobraź sobie kawiarnię tematyczną poświęconą np…. gwiazdom muzyki. Albo znanym malarzom.
Lub restaurację serwującą „przerażające” dania rodem z Halloween. Lub jedzenie inspirowane malarstwem impresjonistycznym.
Albo knajpa rodem z PRL. Lub średniowiecza.
Gastronomia – choć tutaj próg wejścia jest dość wysoki – daje naprawdę gigantyczne pole do popisu jeśli chodzi o zarażanie innych różnymi pasjami.
D. Infoprodukt (fabularny, interaktywny, edukacyjny)
Infoprodukty to gigantyczna kategoria obejmująca nie tylko ebooki czy szkolenia, ale też gry video czy podcasty. Dzisiejszy świat daje nieskończone wręcz możliwości edukowania ludzi i dawania im rozrywki. I warto to świadomie wykorzystać.
- Możesz stworzyć intrygujący portal tematyczny z klimatem i ciekawą stylistyką.
- Możesz stworzyć grę online (lub fizyczną, np. planszówkę). Grę tekstową (np. za pomocą Twine).
- Możesz stworzyć ebooka poradnikowego, dokumentalnego lub… beletrystycznego (fabularnego – np. zbiór opowieści).
- Możesz stworzyć kurs online, który edukuje z jakiegoś tematu. Np. kiedyś widziałem reklamę kursu pisania powieści grozy. Co za nisza!
E. Inny model
Biznesów, które jeszcze możesz zrealizować, jest multum:
- usługi projektowania pirotechnicznego show na określony temat
- hostel butikowy z określonym stylu i temacie (np. dla fanów horrorów, romansów, wielbicieli kotów)
- słuchowisko internetowe
- unikalne wyroby hand made
- organizowanie oryginalnych eventów (jak np. firma „5 Żywiołów”)
I najważniejsze – te modele możesz ze sobą miksować i łączyć, by uzyskiwać ciekawe efekty.
Pomyśl np. o kawiarni, gdzie musisz sam zmiksować sobie drinka (rozwiązać zagadkę, połączyć odpowiednio składniki).
Albo klimatycznym domku w środku lasu, gdzie możesz przenocować i poczytać powieści grozy. A w lesie coś w nocy jęczy… Są emocje? Są!
7. Stwórz obietnicę emocjonalną
I bez względu na wybrany przez Ciebie model biznesowy – musisz ludziom obiecać EMOCJE.
To jest ich nagroda.
Guru amerykańskiego marketingu – Seth Godin – zauważył kiedyś, że „emocje sprzedają”. Wtórują temu badania neuromarketingowe, które pokazują, że daleko nam do Excela w mózgu.
Kupujemy rzeczy „na czuja” – a potem to racjonalizujemy i uzasadniamy sobie.
Taka marka pasjonacka (passion brand) ŻYJE dzięki emocjom. Nikt nie przyjdzie do Twojej klimatycznej kawiarni czy na Twój event, bo tak mu wyszło w obliczeniach.
Musisz ludziom obiecać emocje, nastroje, atmosferę, klimat – a potem im to dostarczyć. Jak towar.
Nostalgia. Relaks. Radość. Dreszcze strachu. To wszystko jest Twoim towarem, który musisz ludziom dostarczać tak, jak piekarnia dostarcza chleb.
Jak to konkretnie zrobić? Przede wszystkim musisz mieć spójny, atrakcyjny moodboard swojej marki. Taki, na który wystarczy rzucić okiem, by OD RAZU wiedzieć, jaki nastrój i emocje obiecujesz.
Oczywiście przykład jest wart więcej niż 200 stron teorii. Więc oto przykład. Wyobraź sobie, że robisz obóz dla fanów muzyki folkowej. Idea piękna.
Jak możesz ją zwizualizować? Na przykład tak:
To zastępuje milion słów opisu. Mamy tutaj przytulność, mamy poczucie grupowej integracji, ciepło, naturalność.
Taki moodboard dosłownie sprzedaje Twój event czy miejsce.
Dlatego właśnie jest najważniejszym nośnikiem emocjonalnego rdzenia Twojej przyszłej marki. I z tego powodu powinien być inspiracją przy tworzeniu np. plakatów, strony www, wystroju wnętrza / eventu itd.
Jak spieprzysz moodboard – spieprzysz milion kolejnych decyzji dotyczącej Twojej pasjonackiej marki. Jak zrobisz moodboard dobrze – wszystko będzie milion razy łatwiejsze.
8. Dodaj kreatywne mikro-atrakcje
Na tym etapie masz już określoną wizję i misję swojej marki, model biznesowy, tematy, klimaty – brakuje tylko fajnych detali, które uatrakcyjnią obraz całości.
- Kreatywne miejsce do zrobienia sobie selfie.
- Zagadka ukryta w książce.
- Śmieszna ozdoba, którą ludzie będą chcieli sfotografować.
- Jakaś mikro-interakcja z dekoracjami (naciśnięcie przycisku powoduje uruchomienie dźwięku lub poruszenie czegoś).
- Konkurs lub wyzwanie rzucone przez prowadzącego event.
- Pieczątka kolekcjonera.
- Drobny upominek dla gości, który pokażą światu.
Te detale budują Twój świat. Wzmacniają klimat i pogłębiają immersję (uczucie zanurzenia w Twoim świecie).
Bo tak. Ty nie tworzysz tylko pasjonackiej marki. Tworzysz świat, w którym ludzie będą chcieli się zanurzyć.
Mikro-atrakcje są nastawione na budzenie chwilowych emocji i promocję – ludzie zrobią temu fotę lub będą mówić, co przeżyli, co poczuli, co słyszeli, co zobaczyli.
9. Stwórz plan promocji
Gdy masz już całą koncepcję swojej marki pasjonackiej – potrzebujesz jeszcze planu, jak wypromować swój biznes.
Dla mnie tutaj zawsze podstawą pozostanie płatna reklama na Facebooku i Instagramie.
Rozwiązanie jest:
- tanie (wystarczy czasem kilkaset złotych, by przyciągnąć sporo ludzi – jeśli Twój pomysł jest okej),
- natychmiastowe (działa w kilka dni),
- proste w użyciu,
- dające się mierzyć.
Do tego możesz wymyślić jakieś nietypowe formy promocji. Zrobić performance i przeprowadzić transmisję live w mediach społecznościowych. Lub stworzyć jakąś kreatywną reklamę outdoorową.
Chcesz ruszyć TERAZ z tworzeniem swojej pasjo-marki?
Uruchamiam pilotażowe konsultacje kreatywne – za darmo tylko dla pierwszych 10 pasjonatów.
Zgłoś się teraz – a skontaktuję się z Tobą. Powiesz mi, jaki masz pomysł – a ja podpowiem Ci, co możesz zrobić, by go urzeczywistnić.
Podpowiem Ci najlepszą grupę docelową, wskażę Ci techniki i emocje, które przyciągną ludzi do Twojej pasjo-marki.
Jeśli jesteś profesjonalnym twórcą, pasjonatem – korzystaj już teraz. Drugi raz taka okazja może się już nie przydarzyć.